Jak byłam w Polsce często mnie pytali, czy w Japonii jest Boże Narodzenie. Pewnie, że jest, ale świętujemy inaczej niż w Polsce. Niestety nigdy nie byłam w Polsce w okresie Bożego Narodzenia, ale 2 lata temu miałam szczęście spędzić je w Kanadzie, u kanadyjskiej rodziny.
Wtedy bardzo mnie zoskoczyło to, że ludzie-nieważne czy młodzi czy starzy, czy mężczyzna czy kobieta- kupują tak ogromną ilość prezentów. Byłam w szoku po prostu...
( w Japonii też podaje się prezenty, ale nie aż tak dużo. W dodatku dla Japończyków boże narodzenie to jest raczej dzień miłości, a więc na przykład często mówi się tak, że młodzieży zależy na tym, żeby znaleźć partnera-albo nie stracić- przed bożym narodzeniem i spędzić ten dzień ze swoim chłopakiem czy dziewczyną...)
Wiem wiem teraz jest nie za bardzo odpowiednia pora rozmawiać o bożym narodzeniu...
Tylko chciałam napisać o tym, że mamy inny sposób podawania prezentów.
I właśnie teraz jest taki sezon prezentów. Trochę dziwne co??

Ten obyczaj nazywa się お中元 OTCHUGEN. Podobno pochodzi z Chin i był to taki buddyjski obyczaj. Ale tym razem olejmy takie ciekawostki...
Właśnie okres otchugen jest tak od końca czerwca do grugiej dekady lipca, i wtedy każda rodzina kupuje i wysyła jakieś tam upominki. A odbiorcami tych upominków są najczęściej krewni, lub rodziny bliskich znajomych, albo klienci czy partenerzy biznesu. Robimy to tylko po to, żeby utrzymać dobry kontakt ze sobą, i przesłać sezonowe pozdrowienia, i zapytać, jak się mają w takim okrutnym upale następującym po porze deszczowej. Wysyłamy często artykuły spożywcze jak piwo, olej, słodycze, wędliny (no oczywiście nie porównywalne z polskimi :p) itp. Nigdy nie wręcza się tych prezentów osobiście, tylko wysyłamy poprzez sklepy.

Jeśli ktoś ma dobre stosunki z ludźmi to dostaje z 10 takich paczek.
Moja babcia też dużo dostaje, i zawsze nie zdąża zjeść wszystko, zanim nadejdzie kolejny okres
otchugen;) i zapomniane prezenty spokojnie śpią w szafie wiecznie...

Babcia dostała paczkę z suszonymi grzybkami....w zeszłym roku.
Lody. Miam.
Zupa. Położysz to w miseczce i wlejesz wrzątek, i masz już zupę gotową!