Oto przykład tego szaleństwa.
Krótko mówiąc, Shukatsu
staje się coraz wcześniejsze i dłuższe.
Kiedyś było tak, że okres Shu-Katsu zaczęło się dopiero w drugim semestrze 4 roku.
Ale teraz większość firm zaczyna nabór studentów i wywiady tak mniej więcj od kwietnia do maju---czyli początek roku akademickiego 4 roku.
Wszystko powolutku zaczeło się zmienić kilkadziasiąt lat temu. Tę zmianę spowodawały firmy, które tak ukradkiem zaczęły rozpocząć nabór studentów trochę wcześcniej, żeby znaleźć jak najwięcej ( i jak najlepszych ) studentów i mieć ich dla siebie. Widząc to, inne firmy zaczęły nabór jeszcze wcześniej, żeby wyprzedzić inne firmy. A potem coraz więcej firm zdecydowało rozpocząć nabór jeszcze wcześniej, i tak w kółko w kłóko i......
Jesteśmy największymi ofiarami tej wojny;/
Zacząć Shukatsu oznacza koniec normalnego życia jako student.
Musisz chodzić na jakieś tam 説明会 Setsumei-kai (= seminaria) odbywające się na jakichś tam firmach, albo na spotkanie z już pracującymi „senpajami (senpai =starszy kolega)” itd. Te Setsumei-kai czy wywiady najczęściej odbywają się w czasie, gdy normalnie mamy zajęcia. I prawie codziennie (...może nie codziennie ale kilka razy na tydzień....), mamy takie spotkania.
A co gorsze, ten okres nawiązywania kontaktu z firmami trwa mniej więcej pół roku przed rozpoczęciem prawdziwego naboru studentów.
Ale nie możemy przecież olać takich Setsumei-kai kiedy inni chodzą, bo zależy nam studentom przede wszystkim na tym, żeby się podobać firmom, wyróżnić się wśród innych studentów, i nie mieli najmniejszej zaległości w szukaniu pracy.
No więc coraz więcej studentów „chętnie” chodzi na Setsumei-kai, co sprawia coraz więcej Setsumei-kai, i coraz dłuższe i wcześniejsze Shu-katsu.
Śmieszna scena w typowym Setzumei-kai. No więc konsekwencja tego jest to, że przez te pół roku (albo więcej jak nie masz szans na znalezienie pracy...) trudno nam spokojnie chodzić na uniwersytet.


